Przedmiotem recenzji są cztery zestawy słuchawek dokanałowych: po dwie pary MEElectronics i NuForce’ów, kosztujące od 50 do 200 zł. Dotychczas nie traktowałem tego typu sprzętu poważnie, mimo iż w aspekcie mobilności i wygody mają nierzadko przewagę. Teraz się to zmieniło.

test

Odsłuchów dokonałem na FiiO E17 (pliki w formacie bezstratnym FLAC) oraz HTC Desire (aplikacja Power Amp – FLAC i MP3 320kbps), choć z racji na znacznie lepszą jakość dźwięku skupiłem się na pierwszej konfiguracji.

MEElectronics RX12 (~49 zł)

Słuchawki zapakowane są w dosyć oryginalny sposób w plastikowym prostopadłościanie. Kabel i gumki spoczywają w tekturowym pudełku, zaś kopułki słuchawek wyeksponowano w przeźroczystej foremce. Oprócz założonych fabrycznie na słuchawki gumek w rozmiarze M w pudełku znajdują się jeszcze zestawy w rozmiarach S i L. Płaski, dwukolorowy kabel mierzy 120 cm, jest dosyć gruby i mocny, zakończony prostym wtykiem. Efekt mikrofonowy (przenoszenie drgań po kablu) jest zminimalizowany. Słuchawki są wykonane solidnie, a do tego lekkie i pewnie trzymają się w uszach.
test

W kwestii wyglądu, strażacka czerwień połączona z czernią i metalicznymi akcentami rzuca się w oczy i przyciąga wzrok. RX12 dostępne są także w drugiej odmianie: czerni z błękitem. Ogólny efekt wizualny jest ciekawy, i to pomimo zwyczajnego kształtu kopułek.

Brzmienie
RX12 mają bardzo ciemne brzmienie: niższa średnica zdecydowanie dominuje – soprany są wyraźnie stłumione, niskie tony rozlewają się. Dźwięk jest nieznacznie oddalony, zamknięty w wąskiej, lecz dosyć głębokiej scenie i „przykryty kocem”. Styl grania zupełnie nie robi wrażenia. Podbicie sopranów minimalnie poprawia ogólną prezencję dźwięku, ale góra dalej wydaje się być skompresowana, ściśnięta. Tłumienie pozostaje na średnim poziomie. Ogólnie rzecz biorąc – jest przeciętnie, bez polotu.

test

Zalety:
+ prawidłowa izolacja
+ ciekawy wygląd

Wady:
– słabe brzmienie, nieczytelny dźwięk

REKLAMA
hifiman

DODAJ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj