Do testów otrzymałem kilka modeli słuchawek JVC z nowej serii Esnsy. Na początek postanowiłem przyjrzeć się nausznym HA-SR75S.
Przy recenzji produktów Phiaton z Moderna Series wspominałem o aktualnej tendencji stylistycznej słuchawek przenośnych – nie są już tylko źródłem muzyki, a stają się ważną częścią garderoby. W tym samym kierunku poszli projektanci JVC – model SR75S wygląda rzeczywiście zjawiskowo, pytanie czy brzmi równie efektownie? Sugerowaną cenę detaliczną ustalono na 399 zł, więc wymagać można wiele.
Wyposażenie, budowa i stylistyka
Nowe JVC pakowane są w standardowych rozmiarów pudełko, wykończone sztuczną skórą w ciemnej kolorystyce – w modelu testowym to połączenie czekoladowego brązu z matową czernią. Prawa kopułka eksponowana jest na jednym z boków poprzez przezroczyste okienko. W środku oprócz słuchawek znajduje się jedynie instrukcja obsługi (chociaż strona producenta informuje jeszcze o ściereczce do czyszczenia) – fani dodatków zawiodą się brakiem futerałów, pokrowców, przejściówek lub wymiennych nauszników itp. Nic dziwnego, akcesoria zawsze pozytywnie wpływają na ocenę produktu i jego funkcjonalność.
Kolorystyka opakowania jest adekwatna do słuchawek, które dostępne są w trzech kolorach: czerni, brązie i bieli – ja otrzymałem ten drugi. Mimo że jestem fanem nudnej i wszechobecnej w kolorystyce sprzętu czerni, przy pierwszym rozpakowywaniu byłem pod wielkim wrażeniem HA-SR75, które prezentują się rewelacyjnie. Zamknięte kopułki są okrągłe, umożliwiają ruch o 90 stopni, są a na półprzezroczystych pokrywach umieszczono wyprofilowane logo Esnsy.

Kabel wpuszczony jest w kopułki koliście, tzn. na płasko w obwodzie obudowy tak, że przechodzi w ramię pałąka. Jest on płaski i gumowany, zakończony kątowym wtykiem ; splitter zawiera przełącznik (zgodny z Androidem i iOS-em) i mikrofon. Przyciski sterowania całkiem oryginalnie i praktycznie umieszczono na prawej kopułce, co rozwiązuje problem poszukiwania pilota po to, by odebrać telefon lub zmienić utwór. Srebrna, plastikowa obudowa pałąka w części łączącej z kopułką ma fikuśny i niezwykle dynamiczny kształt. Rdzeń z regulacją pałąka jest już w pełni metalowy, ma wyraźne skoki, lecz nie stawia dużego oporu, a jednocześnie nie rozregulowuje się samoczynnie. Zasadnicza część pałąka obudowana jest ze wszystkich stron skóropodobnym materiałem wypełnionym gąbką, podobnie ma się sprawa z nausznikami.

Słuchawki kojarzą mi się ze stylem steampunk – gatunkiem science-fiction, gdie urządzenia są wciąż napędzane parą, a zamiast komputerów używa się maszyn różnicowych. W przypadku testowanych JVC jednak przezroczyste kopułki w brązie i skóropodobny materiał pałąka wyglądają nowocześnie i jednocześnie prestiżowo. HA-SR75 prezentują się solidnie, a wykonane są precyzyjnie. Plastiki są masywne, a mimo to lekkie, kable grube, dosyć sztywne, lecz sprawiające wrażenie trwałych – nie ma na co narzekać.




![FiiO x Jade Audio JT3 [recenzja]](https://kropka.audio/wp-content/uploads/2026/01/Jade-Audio-JT3-218x150.jpg)
![Oriveti Bleqk Purecaster [recenzja]](https://kropka.audio/wp-content/uploads/2025/12/Oriveti-Bleqk-Purecaster-218x150.jpg)
![NF Acous NA20 [recenzja]](https://kropka.audio/wp-content/uploads/2025/12/NF-NA20-218x150.jpg)
![Abyss JOAL [recenzja]](https://kropka.audio/wp-content/uploads/2025/10/Abys-JOAL-218x150.jpg)
![Kali Audio HP-1 [recenzja]](https://kropka.audio/wp-content/uploads/2025/09/Kali-Audio-HP-1-218x150.jpg)