Odsłuch



Odsłuchów testowych dokonywałem na plikach w formatach stratnych i bezstratnych (16- i 24-bitowych) na kilku modelach słuchawek:
monitorowych Sennheiser HD 25-1 II 70 Ohmów (z miedzianym przewodem) oraz Sennheiser HD 25 SP BA 300 Ohmów. Następnie porównałem brzmienie generowane przez Prodigy Cube z FiiO E17 oraz zestawem ODAC i O2. Ponadto używałem Prodigy Cube jako DAC-a pod wiekowe głośniki 4.1 Creative Cambridge Soundworks FPS1600 o rewelacyjnym, przejrzystym brzmieniu, oraz pod basowymi Logitech X-230.

prodigy cube

Odsłuch Prodigy Cube

Pierwsze chwile z Cube odebrałem pozytywnie, stopniowo jednak mój zachwyt malał. Po tym co przeczytałem w innych recenzjach spodziewałem się metalicznego dźwięku, otrzymałem jednak zupełnie inne brzmienie. Dźwięk wydał mi się równy i czysty, lekko zbity – trzymany mocno w ryzach. HD 25-1 zabrzmiały z wyraźną średnicą, szybko i dynamicznie ze złagodzonymi sopranami. Scena, separacja i szczegółowość były poprawne, słuchawki straciły jednak swój analityczny charakter. Dźwięk nie zachwycał muzykalnością, ani detalami – był po prostu dostatecznie wyważony do niezbyt wymagających odsłuchów.

Pomimo deklaracji producenta o obsłudze słuchawek do 150 Ohmów, postanowiłem wypróbować 300-Ohmowe Sennheisery. Cube poradził sobie z nimi jednak całkiem nieźle – nie brakowało mocy, ale pokrętło należało ustawić na 70-85%. Słuchawki zabrzmiały poprawnie, bez rewelacji. Nie oznacza to jednak, że wszystkie modele będą brzmieć znośnie – wiele zależy od skuteczności.

Prodigy Cube vs FiiO E17

W porównaniu do FiiO E17 Cube zabrzmiał cieplej i bardziej basowo. E17 lepiej rozwija soprany, dzięki czemu jest bardziej czytelny i przekazuje więcej detali. Niskie tony w Cube grają bliżej i mają jakby wyraźniejszą fakturę, E17 kreuje ich mniej i bardziej je ujednolica. Daje się też usłyszeć mniejsza ilość średnicy w E17, dlatego dźwięk jest lżejszy, wydaje się być czystszy i bardziej dynamiczny i napowietrzony. Scena obu urządzeń jest podobna, jednak Cube generuje większy dystans wobec słuchacza, jest mniej bezpośredni niż E17, który brzmi bardziej cyfrowo, syntetycznie z lepszą separacją instrumentów. Brzmienie E17 jest bardziej szczegółowe i bogatsze.

Prodigy Cube vs ODAC+O2

Mój główny zestaw to urządzenia transparentne, które nie koloryzują muzyki i wyśmienicie napędzają wiele słuchawek, w tym HD 25-1. Skonfrontowanie go z Prodigy Cube pozwala w łatwy sposób zrozumieć sygnaturę Cube’a. O2 i ODAC brzmią w porównaniu do Cube znacznie lepiej pod każdym względem – dźwięk jest pełen powietrza, swobodny, szczegółowy, przestrzenny i dynamiczny. Cube spłaszcza brzmienie (zwłaszcza soprany), dźwięk jest zbity i ocieplony, brakuje mu dynamiki i luzu.

Urządzenie jest przeciętne również w kwestii holografii – nie można tutaj mówić o wielowarstwowości dźwięku i ekspozycji instrumentów. ODAC i O2 przekazują znacznie szerszą i głębszą scenę dźwiękową, co można bez problemu wychwycić na HD 25-1, które nie są najlepsze w kreowaniu przestrzeni, a z transparentnym zestawem wyraźnie dostają skrzydeł. Dźwięk Cube nie jest zbyt angażujący, ani wymagający, lecz do bólu zwyczajny.

Prodigy Cube jako DAC głośnikowy

Sytuacja jest podobna do dźwięku na słuchawkach – płasko i bez energii. Porównując do ODACa, na Cube praktycznie nie słychać głębi dźwięku, wszystko sprowadzone jest do jednego poziomu. Właściwie oprócz mniejszej ilości zakłóceń trudno odróżnić jego brzmienie od tego z integry z mojego laptopa.

REKLAMA
fiio

3 KOMENTARZE

  1. Jeżeli autor pomylił sie i testował ten DAC na niewłaściwym wyjściu na którym jest większa impdancja (gorsza jakość). to dlaczego nie zamieściliście jakieś sprostowania ,że ten test jest błedny ;)?

  2. Dlaczego autor nie wykorzystał gniazda do zmiany opampa np mouse 8820( za 30zł). Co jest główną zaletą tego dac’a. I dał porównanie, co jest po zmianie opampa. Dla mnie test jest niekompletny. Nie mówi wszystkiego o tym urządzeniu.

DODAJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here