Specyfikacja


  • bufor/przedwzmacniacz lampowy
  • pobór mocy 4 W w spoczynku, 10 W podczas pracy
  • impedancja wejścia 1 M Ohm (bufor), 100 kOhm (przedwzmacniacz)
  • impedancja wyjścia <200 Ohm
  • wymiary 158 mm x 68 mm x 28 mm (bez pokrętła i gniazd),
  • waga 278 g

REKLAMA
fiio

Brzmienie



Platforma testowa

  • Słuchawki: AKG K612 Pro, AKG K551, Shure SRH1440, Focal Spirit Professional, Etymotic ER-4S
  • Źródła: ODAC, iBasso DX90, ASUS Xonar Essence III, iFi Audio iDAC
  • Wzmacniacze: Heed Canamp, O2, Schiit Audio Valhalla 2, iFi Audio iCan
  • Interkonekty: Forza AudioWorks Copper Series
  • Muzyka: wiele gatunków, różne realizacje, w tym baza WiMP HiFi oraz nagrania binauralne

itube

iFi Audio iTube jako przedwzmacniacz

Brzmienie to chyba firmowa sygnatura iFi, bo słychać podobne cechy do iCana. iTube wygładza brzmienie (jak to lampa), zaokrągla krawędzie, jest bardziej „misiowaty”, grubszy, trochę wolniejszy, ale jeszcze nie muli. Brzmienie nie tnie aż tak bardzo, jest łagodniejsze, przyjemniejsze w odbiorze i bardziej miękkie. Mimo że w układzie jest malutka lampka, to efekt słychać. Do tego dochodzi lekkie ciepełko i konkretne dociążenie brzmienia. Bas został lekko zaakcentowany, a góra się trochę złagodziła. Brzmienie z iTube’em zwalnia, w kontraście do szybkiego iDAC-a. “Wpakowanie” iTube’a pomiędzy ODAC-a i O2 zaowocowało głębszym basem, mniej klinicznym, bardziej obfitym brzmieniem. Podobnie wypadł iBasso DX90 z iTube i Schiitem Valhallą 2 lub Heedem Canampem II, co się akurat przydało, szczególnie z oprogramowaniem Rockbox, gdzie dołu może brakować, a góra jest ostrzejsza. Ogólnie dźwięk w obu przypadkach się bardziej wygładził, zrobiło się bardziej „wolfsonowo” niż „sabre’owo”, mniej laboratoryjnie. Podłączenie Xonara Essence III dało podobny efekt, ale przetwornik ASUS-a sam w sobie jest solidnie dociążony i lekko ocieplony, więc tutaj trzeba już słuchawkowej synergii.

Wpływu filtra osobiście nie słyszę, a pewnie efekt jest widoczny na pomiarach. 3D działa tak samo jak we wzmacniaczu iCAN, ale efekt jest mniej intensywny. iTube dokonuje pewnego szlifu w scenie, mocniej separuje kanały, lekko scenę poszerza i wyciąga poza obręb czaszki, ale jest to subtelne i naturalne. We wzmacniaczu iCan efekt brzmi bardziej cyfrowo, trochę sterylnie, sztucznie, tutaj sygnatura pozostaje praktycznie niezmieniona.

iFi Audio iTube jako bufor

W tej funkcji do głosu bardziej dochodzi średnica, a brzmienie jest mniej gładkie, twardsze, mniej nasycone, ale ogólnie różnica nie jest duża. Bas się lekko uspokaja, robi się bardziej punktowy, zwarty, bardziej zróżnicowany, mniej podpompowany, ale wciąż solidnie dociążony. Środek się przybliża, jest twardszy, mocniej zarysowany, góra także staje się mocniejsza. Jako bufor iTube jest bardziej neutralny, słychać lampową gładkość, zaokrąglenie krawędzi, ale mniej wpływa to na charakter przetwornika. Jest mniej ciepło, bardziej zadziornie, ziarniście. Muszę przyznać, że bufor podoba mi się bardziej od funkcji przedwzmacniacza, chociaż słychać też pewną zmianę w scenie, a lekkie ocieplenie, ten „miś” pozostaje.

W obu funkcjach efekt był ciekawy we współpracy z Schiitem Valhallą 2, który jest dosyć jasny i analityczny, szybki i precyzyjny – mimo że to lampa, tylko nie ta stereotypowa. iTube bardziej wypełniał brzmienie, dodawał pewnych kolorów i nasycenia, podczas gdy Schiit jest ogólnie trochę matowy. Przydało się to także O2 i analitycznym słuchawkom w stylu AKG K551 czy Etymotic ER-4S, a pasowałoby też świetnie pod Beyery z serii Tesla. Heed Canamp II sam jest lekko ciepły, mocniej dociążony, ale połączenie było nieźle. Wzmacniacz z przetwornikami Sabre ma twarde, mocno rysowane brzmienie, czasami nawet zbyt mocno, co słychać w połączniu z np. AKG Q701/K612 Pro lub Shure SRH1440. iTube taką konfigurację wygładzi, to taki “umuzykalniacz” ostrzejszych, bardziej suchych przetworników i słuchawek. Jeśli źródło i słuchawki są ciepłe, to iTube może taką konfigurację trochę zamulić.

Podsumowanie



Przedwzmacniacz iFi iTube to sprzęt specyficzny, oryginalny. Łączy pewną lampową gładkość z dociążeniem, dokłada do tego filtr cyfrowy i efekt 3D – rzadko się takie urządzenia spotyka. To też małe gabaryty oraz efektowna konstrukcja – świecąca lampka w kropce nad literą “i” w logo producent pokazuje, że producent dba o detale. Trudno ten sprzęt jednak ogólnie polecać – brzmi bardzo ciekawie, ale może się nie zgrać. Pełni też bardzo specyficzną funkcję i sprawdzi się u osób mających konkretne wymagania, potrzebujących dodać lampowej gładkości do domowego toru. Dla mnie iTube jest urządzeniem zbędnym, nie pasował mi też w torze złożonym w całości ze sprzętu serii Micro iFi, chociaż w wielu konfiguracjach nadawał brzmieniu przyjemnej miękkości. Wolę iTube w funkcji bufora, bardziej neutralnej, lepiej oddającej charakter wzmacniaczy. Fani lampowej gładkości będą zapewne z niego bardzo zadowoleni.

itube

Zalety:
+ bardzo dobre wykonanie
+ efektowny design
+ dobra ergonomia
+ efekt 3D (tym razem subtelny)
+ regulacja podbicia i 2 w1 (obie funkcje są podobne, ale mogą mieć znaczenie w torze)
+ gładkość brzmienia, lekkie ciepło i dociążenie brzmienia, muzykalność


Wady:
– średnio widoczne diody
– wymaga synergii, może zamulić, raczej pod neutralne/ostrzejsze urządzenia (pod specyficzne wymagania)
– pokrętło głośności jest precyzyjne, ale może się ślizgać (gładkie i niewielkie)
– mały spadek dynamiki przy połączeniu z szybkimi przetwornikami

Sprzęt dostarczył:


SPRAWDŹ AKTUALNE CENY NA CENEO.PL

REKLAMA
fiio

DODAJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here